A jeszcze niedawno było zupełnie inaczej. Od kiedy wczesną jesienią 2005 roku Małgorzata i Rafał zaczęli wspólne próby do II edycji "Tańca z gwiazdami", byli praktycznie nierozłączni. I choć długo trwało, zanim przyznali się do tego, że łączy ich miłość, nikt nie miał wątpliowści, że to coś więcej niż koleżeńska zażyłość - przypomina "Fakt".

W końcu w lutym 2007 roku przyznali na łamach "Faktu": tak, jesteśmy parą. I przestali robić tajemnicę z tego, że są razem. Żyli zgodnie i szczęśliwie. Gdy Rafał wracał po ciężkim dniu pracy do domu, zawsze czekała na niego ciepła kolacja.

Bo zakochana Małgorzata Foremniak potrafiła zadbać o głodnego Rafała. Ale ostatnio wspólne kolacje zdarzają się im coraz rzadziej. Coraz częściej natomiast Rafał snuje się samotnie po mieście. Gdy Małgosia bryluje na bankietach, samotny Rafał z naciągniętą na oczy czapką zwiedza stołeczne jadłodajnie - czytamy w "Fakcie".

Na przyjęciu z okazji rozdania Telekamer, kilkanaście dni temu, piękna aktorka niemal przez cały czas była w centrum uwagi. Uśmiechała się bez przerwy, a tańczyła tak, że aż dech zapierało w piersiach. Ale Rafała nie było przy jej boku - zauważyła bulwarówka.

To jednak nie wszystko. Pani Małgorzata najwyraźniej uważa, że również na wakacjach można wspaniale odpocząć bez swojego partnera. Dlatego, gdy aktorka zabrała dzieci na narty, Rafał znów musiał zostać w domu. I choć pewnie wolałby świeże, górskie powietrze, została mu samotność w wielkim mieście.

Reporter "Faktu" z troską przyglądał się wyraźnie zasępionemu Rafałowi, gdy ten, mimo późnej pory, podjadał danie z tłustej baraniny w jednym z orientalnych barów.