Dziennik Gazeta Prawana logo

Maserak zrobił sobie parking

9 lutego 2008, 02:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Swoje marzenia najlepiej spełniać samemu. Rafał Maserak od dawna chciał mieć własne miejsce parkingowe przed szkołą tańca, w której daje lekcje. Nie oglądając się na nikogo, sam zakasał rękawy - pisze "Fakt". Raz, dwa i auto przystojniaka ma gdzie czekać na swojego właściciela.

Znany tancerz od dawna borykał się z poważnym problemem. Kiedy wyruszał, by dzielić się z innymi swoim tanecznym talentem, czekała go niemal zawsze taka sama sytuacja. Brak parkingu zmuszał Rafała do krążenia nawet przez kilkanaście minut w poszukiwaniu miejsca, gdzie mógłby zostawić samochód. Centrum Warszawy jest jednak najgorszym miejscem do parkowania, a auto Maseraka do najmniejszych nie należy. Rafał tracił więc nie tylko czas, ale i dobry nastrój. W końcu stawiał swoje terenowe suzuki nawet kilkaset metrów od szkoły - pisze "Fakt".

Ale teraz tancerz wreszcie powiedział „dość”. Wyjął z piwnicy narzędzia i wziął się do sporządzania własnego parkingu. Postawił słupki, połączył je łańcuchem i w mgnieniu oka wytyczył sobie miejsce. W realizacji pomysłu pomogli mu koledzy ze szkoły tańca, a jako pierwszy na tym wyjątkowym parkingu zostawił swój samochód menedżer tancerza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj