Przypomnijmy: na pogrzeb gwiazdy jej były mąż przyszedł ze znajomymi, jak na imprezę. Mimo, że nie był osobą mile witaną przez bliskich Whitney, zasiadł na miejscu dla rodziny. Wyproszony, nie krył oburzenia. Wieczorem dał koncert i uczcił śmierć byłej żony całonocną balangą.

Bobbi Kristina Brown była podobno zbulwersowana zachowaniem ojca. Postanowiła zatem, że nie chce mieć z nim nic wspólnego i... zmienia imię i nazwisko.

Teraz będzie ona Kristiną Houston.

Pamiętajmy, że 19-latka ma za sobą pierwsze problemy z narkotykami. Odcięcie się od nieodpowiedzialnego ojca dobrze jej zrobi.