Whitney Houston odeszła od nas 12 lutego. Dopiero po jej śmierci świadkowie przerywają milczenie i opowiadają, co się działo w życiu gwiazdy, zanim odnaleziono ją nieprzytomną w hotelowej wannie.
Jak się okazuje, zapewnienia o tym, że Houston już od dawna nie prowadziła imprezowego trybu życia były nieprawdą.
Podobno od dwóch miesięcy, czyli od połowy grudnia Whitney bezustannie się bawiła - piła i brała narkotyki. Wróciła do starych przyzwyczajeń.
Czy nikt tego nie dostrzegał i nie usiłował jej pomóc?
Pudelek.pl podaje relację świadka wydarzeń poprzedzających śmierć gwiazdy (za tygodnikiem "Star"). Podobno wokalistka tuż przed śmiercią była na imprezie, gdzie piła koniak oraz szampana i zupełnie się nie kontrolowała.
.
Po tym zajściu wróciła do swojego pokoju. Ciąg dalszy znamy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło pudelek.pl
Powiązane
Zobacz
|