Modelka Sarah Leal kilka miesięcy temu wyznała, że miała gorącą przygodę erotyczną z Ashtonem Kutcherem. Oczywiście nie omieszkała podzielić się wrażeniami z upojnej nocy z prasą: podobno seks z mężem Demi Moore nie był wyuzdany. Aktor nie użył prezerwatywy.

Teraz panna Leal - zapewne na wieść o pozwie, jaki złożyła Demi w zeszłym tygodniu - usiłuje się tłumaczyć.

Portal TMZ.com podaje, że Sarah nie czuje się winna rozpadu małżeństwa Demi i Ashtona. Jak sama mówi, ten związek miał kłopoty od dawien dawna, a jej zwierzenia były jedynie gwoździem do trumny ich miłości.