Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorzkie słowa wielkiego aktora: "Potrzebuję spokoju po po pracy"

27 listopada 2011, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Colin Firth
Colin Firth/Media
Colin Firth z trudem radzi sobie z zainteresowaniem mediów. Aktor nie chce, aby ludzie mieli wrażenie, że narzeka na swój los, jednak nie potrafi być nieszczery w kwestii braku prywatności.

- Jestem fotografowany, kiedy tego nie chcę, ludzie słuchają mnie, kiedy tego nie chcę i do tego wszystkiego cały czas ktoś mnie śledzi - żali się Firth. I dodaje:

- Owszem, to nieodłączna część mojej pracy. Nie chcę, aby ktoś pomyślał, że się skarżę na swój straszny los, bo sam nie lubię znanych osób, które cały czas narzekają na zainteresowanie mediów. Ale jeśli ktoś zada mi pytanie, czy zachowania dziennikarzy i fotoreporterów przekraczają wszelkie granice, odpowiem twierdząco. Nie wydaje mi się, abym miał obowiązek dzielić się z kimkolwiek swoim życiem prywatnym. Dzielę się tym, co robię przed kamerą i dlatego daję z siebie wszystko. Ja też powinienem mieć prawo do spokoju po pracy.

Od 25 listopada, polscy widzowie będą mogli podziwiać Colina Firtha w filmie "Szpieg".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Tematy: Colin Firth
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj