Dziennik Gazeta Prawana logo

Co Sablewska zyska na rozstaniu z Górniak?

26 stycznia 2011, 09:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maja Sablewska
Maja Sablewska/AP
Kto nie ryzykuje, ten nic nie traci. Ale i nic nie zyskuje - taką myślą zapewne kierowała się Maja Sablewska, która przyjęła propozycję i dołączyła do jury programu "X-Factor.

Jak podaje "Fakt":

- Menedżerka postawiła wszystko na jedną kartę i w wyniku tej decyzji straciła swoją główną podopieczną - Edytę Górniak. Czy to jednak na pewno jest dla niej strata? 

O zakończeniu swojej współpracy z Górniak Sablewska dowiedziała się z mediów. We wtorek w jednej z telewizji śniadaniowych odniosła się do sprawy. – Przykro mi, że zakończyło się to w tak nieprofesjonalny sposób – powiedziała między innymi.

Jak dowiedział się Fakt, zanim menedżerka zgodziła się przyjąć propozycję TVN, odbyła z Górniak wiele rozmów na ten temat. Wydawało się, że Edyta pogodziła się z myślą, że Sablewska będzie występować w programie. Jak już napisaliśmy, Górniak również miała się pojawiać w "X-Factor", jako gość specjalny. I to często.

Z naszych informacji wynika, że Edyta po wysłaniu swojego oświadczenia, w poniedziałek próbowała skontaktować się z Sablewską. Menedżerka tego nie potwierdza, adres mailowy biura Górniak milczy. Jej osobisty przyjaciel, znany prawnik, na nasze pytania odpowiedział mailowo. I napisał tylko, że nie zajmuje się zawodowymi sprawami piosenkarki. Choć osoby z otoczenia Górniak twierdzą, że jest inaczej, faktem jest, że po zwolnieniu Sablewskiej kontakt z gwiazdą jest właściwie niemożliwy... 

Górniak wiele razy podkreślała, że Sablewska jest nie tylko jej menedżerką, ale również przyjaciółką. Razem z nią pracowała nad zmianą swojego stylu, wystąpiła w "Tańcu z gwiazdami", w końcu zaprezentowała nową piosenkę, miała też podobno gotowy harmonogram prac nad płytą. Zwalniając Sablewską, Górniak zaryzykowała chaos w swoim życiu zawodowym.

Jak twierdzą nasi informatorzy, Maja liczyła się z podobną reakcją Edyty. Jeżeli była zaskoczona, to formą i momentem, w którym pojawiło się oświadczenie. Późnym wieczorem, dzień przed pierwszymi castingami do show...
Sablewska zaryzykowała, ale jej profity mogą być znaczne. Ma głowę do interesów i dobrze zna polski show–biznes. Doskonale zdaje sobie sprawę z możliwości, jakie daje jej „X–Factor”. Nowe show wzbudza emocje. Jako jedyna kobieta w jury Sablewska ma niepowtarzalną szansę, by zostać telewizyjną osobowością.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Penelope już urodziła"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj