Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie wolno filmować rąk Mai Sablewskiej?

4 lutego 2011, 11:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maja Sablewska
Maja Sablewska/AP
Nie jesteśmy do końca pewni, czy Maja Sablewska znajdzie się w roli celebrytki... Przed nią ciężka próba: udział w jury "X-Factor". I już zaczynają się schody.

Jak podaje "Fakt":

- Gdy tylko uruchamiają się kamery, Maję najzwyczajniej w świecie zżera trema. 

Jak udało nam się dowiedzieć, jurorowanie idzie Sablewskiej jak po grudzie. Do tej pory była menedżerka Dody i Edyty Górniak, pracowała na drugiej linii frontu. Przed kamerami błyszczały jej podopieczne, a ona zawsze stała z boku gotowa do pomocy. Właśnie wtedy wszyscy poznali ją jako pewną siebie, a czasami wręcz tupeciarską kobietę. Wydawało się więc, że ocenianie uczestników „X-Factora” będzie dla niej jak bułka z masłem. Niestety jest inaczej.


Maja ma straszny problem z przełożeniem swych myśli na słowa. Często nie wie, co powiedzieć i się zacina, a jej ręce trzęsą się niczym galareta. Jak mówi nasz informator, nawet kamery ustawiono tak, by nie pokazywały dłoni Sablewskiej. Miejmy nadzieję, że do momentu, gdy show ruszy na żywo, Mai uda się przezwyciężyć paraliżującą tremę.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "M jak miłość: Rzuci pracę?"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj