Oto przykład na to, że kręcenie filmów i dotykanie drażliwych tematów nie zawsze popłaca. Sacha Baron Cohen, lepiej znany jako Borat lub Bruno, jest w niebezpieczeństwie. Brytyjski aktor musiał wzmocnić swoją ochronę po tym, gdy Brygady Męczenników al-Aksy zaczęły mu grozić.
Organizacja wysłała do jerozolimskiego dziennikarza list, w którym wyjaśnia swoje stanowisko w tej sprawie. "Mamy prawo reagowania w stosunku do tego mężczyzny tak, jak uważamy za słuszne" - czytamy w oświadczeniu. "Film był częścią spisku przeciwko Męczennikom al-Aksy" - dodano.
O co mają pretensje Palestyńczycy? Otóż Bruno ośmiesza Brygady, mówiąc, że chciałby być przez nich porwany, aby stać się sławnym. Niestety okazało się, że nie znają się na takich żartach. Teraz Sashy pewnie nie jest już do śmiechu...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane