>>> Zbigniew Zapasiewicz nie żyje
>>> Aktorskie przemiany Zbigniewa Zapasiewicza
: Zapasiewicz był fantastycznym, wysokiej klasy aktorem. Szczególnie dla mojego pokolenia był mistrzem, wzorem do naśladowania i kimś, kim się fascynowaliśmy.
Miałem szczęście poznać go osobiście i spędzić z nim przy różnych okazjach sporo czasu. Był to piękny człowiek, bardzo skromny i z klasą. Dziś myślę, że jego wycofanie i obwarowanie
wobec świata wynikało z delikatności i wrażliwości oraz niepewności wobec tego, co nas otacza.
Bez wątpienia tak. Chociaż droga zawodowa współczesnych aktorów jest zupełnie inna niż kiedyś. Dawniej najważniejszy był teatr. Dzisiaj jest inaczej i to nie podlega ocenie. Bez teatru nie
było kiedyś prawdziwego aktora. Dlatego typ drogi, jaką podążali kiedyś młodzi aktorzy, nie jest możliwy do realizacji w obecnych zawodowych okolicznościach.
To nie jest miejsce w którym można by było kultywować dawne tradycje aktorskie. Do tego właśnie zmierzam. Widać wielką różnicę, kiedy porówna się początek lat 70., gdy sam zaczynałem
moją przygodę z aktorstwem, z obecną sytuacją na polu filmu i teatru. Okoliczności zupełnie się zmieniły.
Nie wiem, czy ta zasada jest stosowana, ale myślenie nigdy nie jest szkodliwe. Jeśli mówimy o Zapasiewiczu, to ten proces nigdy go nie opuszczał. Spontaniczne zachowanie, działanie, bycie na
scenie były zawsze oparte na wysokich umiejętnościach oraz przygotowaniu intelektualnym.
Jego sposób mówienia, posługiwania się językiem polskim. Imponowało mi także pełne powagi podejście do aktorstwa, ale również zachowanie dużego dystansu i do pracy, i do siebie. Kiedy
słuchało się tego, co mówił Zapasiewicz o byciu aktorem, pomimo tego że mówił o tym w sposób wysoki, to używał bardzo prostych słów. I dzięki temu trafiał do swoich słuchaczy.
To naturalne, że pokolenia odchodzą, a wraz z nimi odchodzi także pewien typ zawodu, który ukształtowali. Z pewnością zawsze będziemy się odwoływać do wysokiego pułapu, jaki ustanowili
artyści z dawnych lat, i będziemy tęsknić za wybitnymi ludźmi z tamtych czasów. Nie możemy jednak zapominać o tym, że zawód aktora wygląda teraz inaczej. W młodym pokoleniu z pewnością
znajdzie się także utalentowanych artystów. Poza tym, że mają oni potencjał, aby zająć miejsce wśród najlepszych aktorów, potrzebne im są pewne warunki uczenia się tajników tego zawodu.
I trzeba im to umożliwić.
Czy ja wiem... Można mieć poczucie, że ten pułap się obniża. Trzeba jednak zapytać, jak się to mieści w tym, co teraz robi teatr czy film? Z pokoleniem naszych mistrzów odchodzi też pewien
typ teatru. Same scenariusze są już inne i z tego wynika pojawienie się nowego typu aktora. Wszystko się zmienia. Odchodzi pewna formacja artystyczna, przychodzi inna.