Większość krajów Europejskich przerzuciła się na tego rodzaju opodatkowanie i sam pomysł nie jest zły. Bo dlaczego osoby najbogatsze, które kupują nowe samochody i stać je na to, mają być lepiej traktowane od tych, którzy latami ciułają i ledwo mogą sobie kupić stare wymarzone auto.
Ale należy pamiętać, że dla tych ludzi, którzy przesiedli się z jeszcze starszych fiatów 126p czy polonezów to jest sytuacja, w której Pana Boga za nogi złapali. Tam się żyje inaczej, a my wciąż mamy warszawocentryczne spojrzenie na kraj.
Nie możemy promować tych, którzy kupują najdroższe auta, jak porsche czy ferrari, bo tych ludzi stać na każdy podatek, a dla innych ludzi jest to już bardzo trudne, a
Zdjęcie akcyzy z nowych samochodów wcale nie wpłynie na duży wzrost ich sprzedaży, ponieważ na nowy samochód nadal będzie stać naprawdę bardzo
niewiele osób. Ceny samochodów w Polsce powoli wyrównują się z europejskimi, ale nasze pensje jeszcze długo ich nie dogonią.
za pomocą takich akcji, jak np. w Londynie, gdzie tego typu samochody można parkować za darmo. Dlaczego nie ma tego w Warszawie, Krakowie czy
Wrocławiu. Jest niby pomysł na dopłaty do nowych samochodów, ale na razie nie słychać na ten temat nic konkretnego, natomiast z tego, co widzimy, wynika, że czeka nas i podatek, i akcyza. I