A kto to taki?
Jednak chciałbym się trochę z panią pokłócić. Palikot nie jest moją konkurencją. Ja uwielbiam kogoś skrytykować, kto na to zasługuje, ale nie sądzę, bym kogokolwiek po drodze
obraził.
A ja myślę, że to zwyczajne obrażanie ludzi. Jeśli nazywa się urzędującego prezydenta "chamem", to ja już nie chcę nic więcej komentować. Z Palikotem nie jest mi po
drodze.
Tak, widziałem to przemówienie i najbardziej podobało mi się końcowe zdanie, wygłoszone do najważniejszych ludzi w Europie. Prezydent lekko "pociągnął" ich po plecach
pasem, ale nikogo przy tym nie obraził. Powiedział, że po tym wszystkim, co Polska przeszła w swojej historii, powinna funkcjonować w Europie na nieco innych prawach. Zasłużyliśmy sobie na
to, żeby cała Europa schyliła przed nami głowę i za parę rzeczy być może nawet przeprosiła.
Więcej mi się nie podobało, niż podobało. Najbardziej żałuję tego nieprawdopodobnego entuzjazmu. On był niezmierzalny, ani w decybelach, ani w beaufortach. Chęć ruszania do przodu była
wtedy tak wielka...
Absolutnie nie. To były inne czasy, inne style sprawowania władzy. Wałęsa miał poparcie różnych warstw społecznych, gór i dołów. Kaczyński ma cały czas pod górkę.
... nic mu nie pomaga i nie pomoże! Cały czas wszyscy są przeciwko jednej osobie. Tego nie życzyłbym nikomu.
Nie podobają mi się. To jest być może pokazywanie prawdy, ale ja nie lubię takiego stylu. Być może jakiś polityk robił różne nieczyste interesy, być może prezydent Warszawy rozdawała
wysokie nagrody - ale sposób informowania o tym mi się nie podoba. Tak samo, jak niedawny bojkot TVN przez polityków PiS - to pukanie palcem w mikrofon z logo stacji było mało eleganckie. Może
to było robione w dobrej wierze, ale samo wykonanie - fatalne.
Jak nabardziej! I paplam o tym, gdziekolwiek mam występy. To jest nasz obowiązek wobec demokracji, za którą kilka milionów ludzi oddało życie. Nie wolno nam łatwo z niej rezygnować, czy to
się komuś podoba, czy nie.
Staram się manifestować swój patriotyzm - oczywiście nie przesadnie - i wieszać flagę od 2 maja. Do czego i państwa namawiam...