Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukradł torebkę, zostawił własne palce

21 kwietnia 2009, 19:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pewnemu złodziejowi z Tajlandii, po tym jak dokonał kradzieży, tak bardzo zrobiło się żal policjantów, którzy będą go szukać, że na miejscu przestępstwa postanowił im zostawić pięć palców swojej nogi. A żeby nie zawracać stróżom prawa głowy badaniem DNA itd., zostawił też torbę z narzędziami, w której trzymał dokument tożsamości.

42-letni złodziej okradł pasażerkę w nocnym pociągu z Chiang Mai do Bangkoku. Kiedy wyskakiwał z wagonu, jedną stopą trafił na szynę i pociąg obciął mu palce. Mężczyzna pozostawił też przy torach torbę z narzędziami, w której znajdował się także jego dokument tożsamości. Ofiara złodzieja zgłosiła kradzież pieniędzy, telefonu komórkowego i złotego łańcuszka. Policja przeszukała pociąg, ale nie natrafiła na żaden ślad. Uznano, że złodziej musiał wyskoczyć z jadącego pociągu i wkrótce koło torów znaleziono pięć palców od nogi oraz torbę.

Złodzieja policjanci zatrzymali w najbliższym szpitalu. Rewizja przeprowadzona w jego mieszkaniu ujawniła wiele cennych przedmiotów pochodzących z kradzieży.

>>> Ten chłopiec ma dodatkowe palce na wypadek jakby sam chciał spróbowac przestępczej ścieszki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj