Edyta Górniak to prawdziwa gwiazda. Ma fochy i humorki, wpada w histerię i euforię - prawie jednocześnie, a do tego ma iście królewskie zachcianki. Już nie raz pokazywała swoją gwiazdorską twarz, szczególnie w programie "Jak oni śpiewają". Jednak w sobotę diwa przeszła samą siebie.
Edyta wsadziła sobie pod sukienkę balonika i . Potańczyła sobie na nim jakiś czas. W końcu nazwała czwartego jurora, którym był w tym tygodniu Andrzej "Piasek" Piaseczny, świnią - gdyż przyznał, że nie zna tekstu jednej z jej piosenek.
Niestety, to wcale nie koniec jej wybryków... Górniak stwierdziła także, że chętnie pobaraszkowałaby z Joanną Liszowską:
Gwiazda czy wariatka?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|