Weronika Rosati wyemigrowała za ocean, by leczyć rany po rozstaniu z 68-letnim Andrzejem Żuławskim. Aktorka musi jednak dwa razy w miesiącu przyjeżdżać do Polski, by zdawać zatroskanej rodzinie relację o tym, jak radzi sobie za wielką wodą.
Bezpośrednim powodem emigracji Rosati do Stanów jest edukacja w amerykańskiej szkole aktorskiej. Wiadomo jednak, że do decyzji przyczyniła się też potrzeba przemyślenia i ułożenia życia osobistego.
Jak twierdzi w jednym z tabloidów matka Weroniki, jest z córką w stałym kontakcie. "Mimo dzielących nas tysięcy kilometrów, mamy ze sobą doskonały kontakt. Ona nieustannie krąży między Stanami a Polską" - zapewnia.
Nic dziwnego. Po skandalizującym związku z Żuławskim, rodzina bacznie pilnuje córki. Matka Weroniki nie chce bowiem dopuścić do kolejnego skandalu, który położyłby się cieniem na całej rodzinie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|