Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany rowerzysta pomylił policję z domem

6 listopada 2008, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pewien mieszkaniec miejscowości Dobra (Zachodniopomorskie) miał wyjątkowego pecha. Po suto zakrapianym alkoholem spotkaniu z kumplami pomylił się i, zamiast do domu, pojechał... prosto na policję.

Mężczyzna chwiejnym krokiem wszedł do komisariatu. Kiedy zobaczył umundurowanych policjantów, osłupiały wybełkotał: "Przepraszam, pomyliłem się. Nie tu chciałem przyjechać".

Policjantów zaintrygowało słowo "przyjechać", wyszli więc za mężczyzną. Ten zdążył już wsiąść na rower. Obyło się jednak bez spektakularnego pościgu.

Po kilku metrach niecodzienny gość stracił równowagę i spadł z roweru. Okazało się, że miał 3,2 promila alkoholu. Pomyłkowa wizyta może go teraz kosztować dwa lata w więzieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj