Dziennik Gazeta Prawana logo

Okradł kiosk, ale... przeprosił

25 września 2008, 19:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak się okazuje, pojęcie "złodziejskiego honoru" czasem jeszcze obowiązuje. Spore było zdziwienie właścicieli kiosku w Niemczech, kiedy od złodzieja, który ich wcześniej obrabował, dostali list z przeprosinami. I pieniądze za część łupu.

Miasteczko Unna w zachodnich Niemczech to spokojna, senna okolica. Jednak w minioną sobotę ktoś włamał się do kiosku i ukradł paierosy oraz alkohol. Małżeństwo, które prowadziło ten interes, wyceniło straty na 4 tysiące 300 euro.

Jakie było zdziwienie poszkodowanych, kiedy kilka dni później znależli przed kioskiem kopertę, a w niej list ze słowami: "Przepraszam za sobotnią noc". W kopercie było też 400 euro.

>>>Wpadł, bo podczas napadu zgubił dowód

Sobotnia kradzież musiała być chyba w Unne czymś niespotykanym, bo koperty z listem i pieniędzmi już nikt nie ukradł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj