Kiedy tylko Agnieszka znajdzie dla siebie trochę wolnego czasu, oddaje się prawdziwie kobiecemu zajęciu - kupowaniu. Gdy budzi się w niej duch zakupoholiczki, rusza natychmiast na sklepowe podboje - twierdzi bulwarówka.

Prawie całe czwartkowe popołudnie aktorka spędziła na prawdziwym maratonie po warszawskim centrum handlowym. Kto myśli, że wśród jej łupów znalazły się tylko ciuchy, jest w dużym błędzie. Praktyczna Agnieszka kupiła również niezbędny w każdym domu czajnik elektryczny - donosi "Fakt"

Buszowanie po sklepowych półkach tak ją jednak wyczerpało, że po zakończeniu polowania skierowała swe kroki wprost do... przychodni rehabilitacyjnej. Spędziła tam godzinę regenerując nadwątlone zakupami siły. Dopiero po tej wizycie Agnieszka pojechała do domu, by nacieszyć się swoimi zdobyczami - informuje bulwarówka.