Za oknem zimno i wieje, ale w sercach Agnieszki Dygant i Patricka Yoki wciąż tli się gorąca miłość - zachwyca się "Fakt". I kto by pomyślał, że wszystko za sprawą... kominka. Bo, zdaniem bulwarówki, wpatrywanie się w blask ognia podnosi temperaturę uczuć. Dlatego "Faktowi" nie uszło uwagi, że aktorka kupuje drewno na opał.
Nie ma to jak położyć się z kieliszkiem wina w ręku na miękkim dywanie i z ukochaną osobą wpatrywać w płonący w kominku ogień - uważa "Fakt". Agnieszka i Patrick mogą to robić codziennie we własnym domu w Warszawie. Muszą tylko zapewnić sobie wystarczającą ilość drewna, żeby ogień palił się co wieczór.
Ostatnio chyba im go zabrakło, bo parę można było spotkać w centrum handlowym, jak uzupełniali zapasy - donosi "Fakt". Dygant i Yoka robili zakupy późnym wieczorem i ledwo zdążyli przed zamknięciem sklepu. Ale udało się - cieszy się bulwarówka. Kominek znów rozbłyśnie pełnym blaskiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|