Dziennik Gazeta Prawana logo

Smutny koniec urlopu Dygant

23 sierpnia 2008, 02:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Agnieszka Dygant i jej narzeczony Patrick Yoka nie nacieszyli się sobą podczas tegorocznych wakacji. Musieli je przerwać po zaledwie czterech dniach. Patricka potrzebowała firma, dla której pracuje - donosi "Fakt".

Malownicza grecka wyspa Mykanos, krewetki prosto z morza i romantyczne spacery przy zachodzie słońca. Tak właśnie wyobrażali sobie wakacje Agnieszka i Patrick. Zasłużyli na nie, bo oboje mają bardzo pracowity rok za sobą. Agnieszka niemal nie schodziła z planu "Niani" i "Fali zbrodni", a Patrick wciąż był zajęty reżyserowaniem i pisaniem kolejnych scenariuszy.

Jak pisze "Fakt", raj trwał tylko cztery dni. Nagły telefon z Polski przerwał romantyczny nastrój. Patrick musiał wracać do kraju, by wprowadzić poprawki do scenariusza serialu "Naznaczony", nad którym pracuje. A Agnieszka poleciała z nim, bo co jej po zachodach słońca i spacerach, kiedy u boku nie ma ukochanego?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj