"To jeden z najgłupszych bandytów, z którymi mieliśmy do czynienia" - mówił telewizji Sky inspektor Gareth Woods z policji w Cheshire. Bo Addison nie tylko złożył podpis na ścianie, ale nawet policjantom otworzył drzwi w koszulce, którą ukradł. Funkcjonariusze od razu zakuli go w kajdanki i zawlekli na komisariat. Policjanci śmieją się, że dzięki takim przestępcom ich praca jest o wiele łatwiejsza.
Addison po pijaku wpadł do budynku, w którym był wakacyjny obóz dla biednych dzieci. Ukradł kilka ciuchów, włączył wszystkie gaśnice i porozbijał talerze. A, by pokazać, kto rządzi w miasteczku, podpisał się na ścianie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
