Michael Jackson żyje i ma się dobrze?
Czy to możliwe, by Król Popu sfingował swoją śmierć? Czy to dlatego rodzina tak długo zwleka z pogrzebem Michela Jacksona? I czy te pytania mają sens? Jeśli wierzyć w filmik z internetu, to tak. Podobno widać na nim, jak wokalista wysiada o własnych siłach z samochodu koronera.
- Nowojorskie metro chce uczcić Jacksona
- Rodzina spóźniła się na pogrzeb Jacksona
- Tajemnica śmierci Jacksona rozwiązana
- Świat świętował urodziny Jacksona
- Tysiące fanów zatańczyło dla Jacksona
- Jackson jak żywy, ale z klocków Lego
- Jacksonowie robią show z żałoby po Michaelu
- Pogrzeb Michaela Jacksona znów przesunięty
- Lekarz Michaela Jacksona: Prawda zwycięży
- Zobacz, jak rysował Michael Jackson
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pytań o okoliczności śmierci Michaela Jacksona zapewne będzie się teraz wiele pojawiać. Przecież śmierć każdej prawdziwej gwiazdy jest owiana tajemnicą. Wystarczy chociażby wspomnieć Marylin Monroe czy Elvisa Presleya. Do tej pory wielu jego fanów wierzy w to, że Elvis wciąż żyje pod zmienionym nazwiskiem.
Teraz jesteśmy chyba świadkami narodzin nowego mitu, dotyczącego śmierci Króla Popu. Walnie przyczynia się do tego właśnie ten filmik znaleziony w sieci. Widać na nim samochód amerykańskiego koronera, z którego wysiadają mężczyźni. Jeden z nich jest z daleka i w niewyraźnym kadrze podobny do Michaela Jacksona. Tyle tylko, że ani na moment nie odwraca się w stronę kamery.
p
Człowiek, który opublikował film w internecie, twierdzi, że nagranie pochodzi z wiarygodnego źródła i autentyczne. Jaki ma dowód? Wskazuje na numer rejestracyjny samochodu, identyczny z numerem auta, do którego wkładano ciało Króla Popu.
Wierzycie w to, że Jackson wszystko ukartował, by teraz śmiać się z oddali?
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!