Dziennik Gazeta Prawana logo

Wulkan premiera w sylwestra nie wybuchł

1 stycznia 2009, 17:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kryzys kryzysem, ale sylwestrowy bal w rezydencji premiera Włoch Silvio Berlusconiego musiał być huczny. W tym roku polityk i prasowy magnat w jednym zafundował gościom 25-minutowy pokaz fajerwerków. Berlusconi nie uruchomił jednak wyjątkowej atrakcji swojej rezydencji - miniaturowego wulkanu, którego wybuchy zawsze przerażały sąsiadów.

Mimo braku efektownego wybuchu wulkanu chyba żaden ze 100 gości nie wyszedł z zabawy rozczarowany. Ogromne wrażenie robi już sama majestatyczna rezydencja Villa Certosa w Porto Rotondo na Sardynii. A jej gospodarz - premier Silvio Berlusconi potrafi zadbać o swych gości.

Zabawa zaczęła się od 25-minutowego pokazu fajerwerków. Po oszałamiającym pokazie pirotechnicznym, który rozświetlił niebo nad całym miasteczkiem, goście Berlusconiego tańczyli w dyskotece. Została ona urządzona w sali, gdzie odbywają się zazwyczaj konferencje prasowe szefa włoskiego rządu ze światowymi przywódcami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj