W parlamencie będą alkomaty
Pijany minister tańczący w bieliźnie na klatce piersiowej swej przyjaciółki, do tego pijani parlamentarzyści chwiejący się na sali obrad - tego już za wiele nawet w Australii. Dlatego posłowie z Nowej Południowej Walii domagają się badań alkomatem dla każdego polityka.
- Kaczyński o bełkoczącej Kruk: Może była chora?
- Polacy pijakami? To mit
- Dmuchnij w alkomat, zanim wejdziesz na stadion
- Pijacy zamieszkają jak powodzianie
- Palikot o Kruk: To skandal i tyle
- Przeżył 6,3 promila we krwi
- Kruk: Bałam się, że spadnę ze schodów
- Bardziej niż za Kruk wstydzę się za PiS
- "Minister Tuska nawalony jak Messerschmitt"
- Prezes PiS o Kruk: To drobny incydent
- Nauczycielka tak pijana, że alkomat nie dał rady
- Pijany poseł na podłodze sejmowego hotelu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli operator dźwigu musi dmuchać w balonik, to parlamentarzysta, który ustanawia prawa, też powinien dać się przebadać alkomatem" - mówi australijskiemu "Daily Telegraph" John Kaye z partii Zielonych. Jego pomysł od razu poparła cała opozycja i większość posłów rządzącej partii.
Z takim poparciem pomysł powinien przejść bez żadnego problemu. Tak więc już wkrótce każdy parlamentarzysta, który przychodzi na posiedzenia sejmu Nowej Południowej Walii, będzie musiał dmuchnąć w "balonik", by udowodnić, że nadaje się do tworzenia prawa.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!