Dzieciak z okładki Nirvany znów zanurkował
Okładkę albumu "Nevermind" Nirvany widział chyba każdy. Kurt Cobain i spółka na swojej drugiej płycie pokazali nagie dziecko w basenie, próbujące schwytać pływający jednodolarowy banknot. Nurkującym oseskiem był wówczas dziewięciomiesięczny Spencer Elden. 17 lat później chłopak ponownie zapozował do zdjęcia w stylistyce kultowej okładki.
- Wkrótce film o Kurcie Cobainie?
- Prochy Kurta Cobaina skradzione
- Courtney Love ucieka z Kalifornii
- Hotel nie chce podpalaczki Courtney Love
- Sto tysięcy dolarów za gitarę Cobaina
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 1991 r. rodzice Spencera zarobili zaledwie 200 dolarów na tym, że pozwolili, aby ich synek wziął udział w podwodnej sesji fotografa Kirka Weddle. Krążek Nirvany sprzedał się co najmniej w 26 milionach egzemplarzy, fani grunge'u namiętnie obklejali domowe ściany plakatami z jego kultową okładką, a magazyn "Rolling Stone" umieścił go na 17. miejscu w rankingu "500 najlepszych albumów wszech czasów". Co miał z tego Spencer? Poza kiepskim zarobkiem niezwykłą popularność. "To całkiem cool być świadomym tego, że jest się na okładce albumu" - wspominał po latach. "Ale właściwie przyzwyczailłem się do tego, w końcu dorastałem, wiedząc, że to ja jestem dzieciakiem Nirvany".
Spencer nie miał więc problemu, by po latach znów dać nura do tego samego basenu Rose Bowl Aquatic Centre w kalifornijskiej Pasadenie i na głębkości 5 metrów sunąć za dolarowym banknotem. Sesję odtworzył tym razem brytyjski fotograf John Chapple, a model nie dał się namówić na pozowanie nago i założył szorty: "To trochę dziwne, że cały świat widział mnie nago. Zupełnie, jakbym był największą gwiazdą porno..." - tłumaczył stacji MTV z lekkim zażenowaniem.
17-letni Spencer żyje w Eagle Rock w pobliżu kalifornijskiego Glendale i jest typowym chłopakiem ze szkoły średniej, niedługo zamierza rozpocząć naukę w akademii wojskowej West Point w Nowym Jorku lub w lokalnej akademii sztuk pięknych.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!