Do Karen dotarł dramatyczny apel Oliwy w "Fakcie". Była niezwykle wzruszona, gdy dowiedziała się, że jedyny polski zdobywca Pucharu Stanleya (to najcenniejsze trofeum hokejowe) tak otwarcie na naszych łamach mówił o miłości do niej.

Znają się dwa lata, ale ostatnio ich uczucie zaczęło wygasać. "Wszystko przez to, że ja jestem w Polsce, a Karen w USA. Za rzadko się widujemy" - żalił się Oliwa i poleciał do Nowego Jorku, by spotkać się z ukochaną.

Fotoreporter "Faktu" był przy tym, jak hokeista i piękna Amerykanka spotkali się na romantycznej kolacji w jednej z ekskluzywnych restauracji. Potem poszli na dyskotekę i bawili się do białego rana. "Karen zobaczyła, że mi na niej bardzo zależy. Chyba przekonała się do mnie. Zostaję w USA do połowy kwietnia. Teraz tak łatwo mojej ukochanej nie wypuszczę z rąk" - dodaje Oliwa.