Kukiz: Nagonka na Jacksona to normalna sprawa
Po śmierci Króla Popu mówiono o nim przez pierwsze dni w samych superlatywach. Teraz rozpoczął się czas nagonki na artystę, wyciąga się najgorsze brudy z jego życia. Co o tym wszystkim myśli Paweł Kukiz? "Cały świat jest nie fair. Jackson był bardzo znaną osobą, stąd też nagonka na niego ma tak wielkie natężenie".
- Marek Sierocki: Jackson - artysta samotny
- Artur Rojek: Nie byłem fanem Jacksona
- "Strach własnego dzieciaka wziąć na kolana"
- "Przez ostatnie 15 lat Jackson był obciachem"
- Kozidrak: Jestem w szoku po śmierci Jacksona
- Stanisław Sojka: Jackson był epoką
- Piasek o Jacksonie: Tak odchodzą królowie
- Kydryński: Jackson to postać tragiczna
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nigdy nie byłem fanem Michaela Jacksona. Szanuję go za to, że był człowiekiem bardzo pracowitym, obdarzonym wielkim talentem, jego twórczość była jednak muzyką producentów. Był to amerykański show-biznes, a nie Jackson. Nie można o nim mówić jak o twórcy pokroju Leonarda Cohena, ponieważ Michael był w większym stopniu odtwórcą, niż twórcą.
Całkowicie odsunęły mnie od Jacksona sprawy związane z oskarżeniami artysty o pedofilię. Co prawda został on uniewinniony, ale wcześniej zapłacił 20 mln dolarów ugodowego. Nie starał się nawet dowieść swojej niewinności, a już samo to jest dla mnie podejrzane. Ten kto idzie na ugodę, z pewnością ma coś na sumieniu. Od czasu, gdy zapłacił tak ogromne pieniądze, by uniknąć procesu, przestał dla mnie istnieć. Takie historie deprecjonują nawet gwiazdy o największych osiągnięciach. Gdyby nagle okazało się, że Leonardo da Vinci gwałcił małe dziewczynki, to też inaczej bym spojrzał na Monę Lisę.
Cała sprawa wokół Michaela Jacksona i wyciąganie brudów na jego temat, które teraz rozpocznie się na dobre, nie jest odosobnionym przypadkiem. Cały świat jest nie fair. Jackson był bardzo znaną osobą, stąd też nagonka na niego ma tak wielkie natężenie, ale równie dobrze można tak szykanować przeciętnego mieszkańca jakiejś wsi. Przepływ informacji jest teraz tak szybki, że nie powinno nikogo dziwić, dlaczego tak wiele osób włącza się do globalnej debaty publicznej.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!