Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Prokop ubrania kupuje w... Berlinie

9 czerwca 2009, 16:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Prokop, prawdopodobnie najwyższy prowadzący program śniadaniowy na świecie, nie ma łatwego życia. Bycie znanym i lubianym nie uwalnia niestety od, wydałoby się, prozaicznych problemów. Największe kłopoty znany prezenter ma z... doborem garderoby. Prokop wyznał, że nigdy nie znalazł dla siebie niczego w sklepie dla osób o nietypowych rozmiarach.

„Tam są fatalne ciuchy!” - powiedział "Super Expressowi" zawiedziony Marcin. „Takie sklepy kojarzą mi się z hawajskimi koszulami i tego typu rarytasami. Żeby kupić coś, co się nadaje na długiego, szczupłego faceta, wybieram się za granicę. Raz na pół roku kupuję stertę ubrań, żeby być do przodu. Najczęściej kupuję ubrania w Berlinie, bo mam tam najbliżej” - dodaje Prokop.

O ile prywatnie Marcin jakoś sobie radzi z zakupem ciuchów, to nie jest to koniec jego problemów garderobianych. Kłopoty pojawiają się również podczas prowadzenia programu. „Ubrania, które noszę na wizji, są w 90 procentach wypożyczane ze sklepów” - wyjaśnia sprawę prezenter.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj