Dziennik Gazeta Prawana logo

Skiba: Palenie IPN kojarzy mi się z faszyzmem

2 czerwca 2009, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Instytut Pamięci Narodowej pójdzie z dymem" - powiedział Bartosz Arłukowicz, poseł sejmowego Klubu Lewicy - i obietnicy dotrzymał. W ramach inicjatywy Polska 2029 został zorganizowany happening mający na celu symboliczne spalenie IPN. Nie spodobało się to Krzysztofowi Skibie. "Takie akcje kojarzą mi się z faszyzmem i głupotą" - mówi DZIENNIKOWI.

>>> Zobacz, jak SLD podpala budynek IPN

Idea palenia IPN promowana przez Klub Lewicy, nawet jeżeli to tylko happening czy akcja prowokacyjna, która jest elementem walki politycznej, wydaje mi się po prostu głupia. Wynika ona z braku wiedzy, na temat tego, czym się zajmuje Instytut Pamięci Narodowej.

Nadepnął on już wielu prominentnym osobom na odcisk. Nie można jednak zapomnieć, że jest to zasłużona placówka, w której pracuje wielu rzetelnych historyków. Instytut wydaje broszury, książki i inne publikacje na temat naszej historii, nie tylko związanej z teczkami.

Dramatem IPN jest wciąganie go w różne bieżące akcje polityczne, i to tak naprawdę robi mu tzw. gębę. Udało się medialnie sprzedać tę złą twarz instytutu. Stąd wizja IPN jako potwora, o którym mówił poseł Bartosz Arłukowicz. Instytut jest odbierany jako twór pożerający wspaniałe życiorysy, wspaniałych bohaterów.

Osobiście bronię Instytutu jako całości. Paląc budynek i to, co się w nim znajduje, spalilibyśmy naszą pamięć. A palenie pamięci nigdy nie jest dobre. Ponadto uważam, że podpalacze to prowokatorzy i że zawsze są oni przez kogoś sterowani, a co za tym idzie, każda ich akcja jest nieczysta.

Palić możemy sobie ogniska, a i z tym jest problem, bo drzew i lasów jest mało. A politycy niech się lepiej palą do roboty, a nie do palenia książek, zbiorów historycznych i pamięci. Kojarzy mi się to z faszyzmem i głupotą, w tym wypadku lewicową.

Z drugiej jednak strony widzę pewne błędy, które IPN popełnia. Jego słabością jest zbyt emocjonalne podchodzenie prezesa do pewnych spraw, jak np. wypowiedź o Kwaśniewskim, która była zupełnie niepotrzebna. Kolejna sprawa, to wdawanie się w polemiki, które nikomu nie wychodzą na dobre.

IPN powinien być zespołem badawczym, który wydaje ciekawe książki historyczne, bada przeszłość, a nie wdaje się w bieżące wydarzenia polityczne. Przykre jest, jeżeli prezydent Lech Kaczyński odznacza pracowników IPN, a opozycja od razu komentuje to jako nagrodę za walkę z Lechem Wałęsą. Niestety, ta dobra praca IPN zostaje zagłuszona kilkoma książkami, które są zapalnikiem do ostrych dyskusji.

Wiadomo, że wszystkie ciekawe postaci są przez historyków badane i analizowane bardzo dokładnie. Tak jak każdy medal ma dwie strony, tak bohaterowie naszej historii mają swoje wady i zalety. Nie można pominąć także tych pierwszych. Dlatego też w książkach nie zapomniano o tym, że Tadeusz Kościuszko, dowodząc pod Racławicami, był pijany. Historycy mają prawo do pokazywania całej prawdy o tym, co było.

SLD z pewnością zapomniałoby jak najchętniej o swojej przeszłości. Chcieliby, aby o nich pamiętano jako o demokratach, posłach w Europarlamencie, wielojęzycznych światowcach. Tak jednak do końca nie jest. PZPR, czyli ich partia matka, łamała kości i prawo, często też miała krew na rękach i nie widzę powodu, aby o tym nie pisać.

___________________________________________________

Teraz wolno mówić wszystko!
>>> Czy Joanna Mucha miała romans z pewnym posłem?

>>> przeżywała uniesienia jak licealistka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj