Na Karpiniuka mogą już wołać "Solarek"
Już nie "Żelek" a "Solarek" - tak złośliwi koledzy mogą w Sejmie wołać na posła Platformy Obywatelskiej Sebastiana Karpiniuka - pisze "Fakt". Bulwarówka twierdzi, że poseł słynął do tej pory z dbałości o fryzurę. Teraz postanowił zadbać również o opaleniznę.
- "Był bardziej spocony niż Chlebowski"
- W 2010 Platforma da czadu. Oto, co szykuje
- Do solarium tylko po osiemnastce
- Oto tegoroczny srebrnousty! Co powiedział?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gdy prezes Kaczyński obwieścił, że niedługo Polacy masowo będą wyjeżdżać do Egiptu, stwierdziłem, że muszę się zacząć do tego
naprawdę poważnie przygotowywać. Raz na kwartał będę chodził do solarium" - tłumaczy poseł Karpiniuk.
"Do Egiptu nie jeździ się opalonym, panie pośle, tym bardziej na solarium. Wyjaśniamy, że do Egiptu jeździ się po opaleniznę, i to naturalną, brązową. A nie po ten pomarańczowy
odcień, który tak lubią warszawscy dandysi" - złośliwie odpowiada "Fakt".
p
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!