W finałowym odcinku 7. edycji programu "Rolnik szuka żony" Józef skonfrontował się ze swoimi trzema kandydatkami na partnerkę - Grażyną, Apolonią i Ewą.

Reklama

Wcześniej rolnik nie ukrywał, że najbardziej wizualnie przypadła mu do gustu właśnie Apolonia. Kobiecie nie podobało się jednak to, że Józef nie potrafi trzymać rąk przy sobie.

Obiecywałaś być do końca, a ty mi uciekłaś tak szybko - mówił podczas finałowego spotkania.

Apolonia nie czekała zbyt długo, by wytłumaczyć mu, że jego zaloty nie były na miejscu.

Ani chwili mi nie dałeś, żeby powiedzieć coś o sobie. Dla mnie seksualność nie jest tak ważna jak dla ciebie. Ten twój dotyk był nie na miejscu - powiedziała.

Zdziwiony Józef zapytał ją, jak w takim razie ma dobrze poznać kobietę bez dotykania jej.

Jak wybrać kobietę nie dotykając jej? Było od ciebie zero zainteresowania. Po coś ty tu przyjechała? Nie czuję, żebym przekroczył jakieś granice. Mogłaś mi powiedzieć. Ja bym uszanował twoją decyzję - stwierdził.

Musiałam postawić ścianę, żeby zachować pewne granice. Żeby skończyć ten temat. Jeżeli znasz swoją odpowiedź sam, to tkwij przy tym, więcej się nie pytam - stwierdziła stanowczo, wyjaśniając dlaczego opuściła wcześniej gospodarstwo Józefa.