Najpierw dramatyczna przeszłość, teraz problemy ze zdrowiem.

Reklama

Pana Waldka, który zdobył ogromną sympatię widzów, życie nie oszczędzało i wciąż nie oszczędza. Gdy był dzieckiem rodzice oddali go do domu dziecka. Mama mówiła, że wolałaby kamienie urodzić, niż mnie - opowiadał o traumatycznych przeżyciach.

Okazuje się, że już niebawem będzie musiał zmierzyć się z kolejną, trudną sytuacją w życiu. Czeka go operacja kręgosłupa. Jak mówi w rozmowie z Plejadą uraz uniemożliwia mu realizowanie jednej z jego pasji, czyli modelowanie żaglowców.

Jestem po wypadku. Czekam na operację kręgosłupa. Nie mogę dokładnie trzymać narzędzi – wyznał. Okazuje się, że pan Waldek chciałby również wydać swoje wiersze i książkę o kulisach programu. Nosiłaby tytuł "Sanatorium miłości od kuchni".

Mam konspekt zrobiony. Redaktorowi i wydawcy trzeba zapłacić, a mnie jak na razie nie stać. Na poezję też może kogoś znajdę – mówi.