Chodzi o Wiesławę Kwiatek, najbardziej wyrazistą kuracjuszkę "Sanatorium miłości". W show TVP kobieta została przedstawiona jako wdowa, która po kilku nieudanych próbach ułożenia sobie życia na nowo, postanowiła szukać miłości w telewizyjnym programie.

Tymczasem jesienią minionego roku, tuż przed rozpoczęciem zdjęć do "Sanatorium miłości", pani Wiesława w emitowanym w Polsat Cafe programie "Nieoczekiwana zmiana" wystąpiła ... ze swoim partnerem Waldkiem z którym jest związana od 10 lat.

Dociekliwi internauci szybko zorientowali się, że wcześniej pani Wiesia pojawiała się również w takich produkcjach, jak "Na dobre i na złe", "Samo życie" czy "Gliniarze"

Swoich przygód z aktorstwem Wiesława Kwiatek nie ukrywa twierdząc, że jest to jej sposób na dorobienie sobie do emerytury. Pytanie tylko, w którym z programów jest sobą - w "Nieoczekiwanej zmianie" jako kobieta żyjąca w długoletnim związku z Wiesławem, czy w "Sanatorium miłości" jako wdowa poszukująca miłości.