Serial "Klan" opowiada o losach trzypokoleniowej rodziny Lubiczów, na której czele stoją Maria i Władysław Lubiczowie. Maria zarządza rodzinną apteką "Pod Modrzewiem", natomiast Władysław jest kuratorem sądowym ds. nieletnich. Przez pięćdziesiąt lat małżeństwa doczekali się piątki dzieci, a także sporej gromadki wnucząt i prawnuków.

Reklama

Pierwsze trzy odcinki pilotażowe serialu wyemitowano 16, 17 i 18 czerwca 1997 w ramach konkursu na nową polską telenowelę. "Klan" wygrał, pokonując seriale "Zaklęta" i "Złotopolscy". Regularna emisja rozpoczęła się 22 września 1997 od powtórki odcinków pilotażowych.

Pamiętacie, co się działo w 1. odcinku?

Urodziny nestorki rodu w 1. odcinku "Klanu"

Zbliżają się 70. urodziny Marii Lubicz (w tej roli Halina Dobrowolska). Niespodziewanie córka Monika (grana przez Izabelę Trojanowską), której relacje z rodzicami są dość skomplikowane, przychodzi do nich z wizytą, poszukując tajemniczego pamiętnika. Rodzina Pawła (w tej roli Tomasz Stockinger) również przygotowuje się do odwiedzin u babci.

Żona Pawła, Krystyna (w tej roli Agnieszka Kotulanka) oraz dwie córki - Agnieszka (Paulina Holtz) i Ola (Kaja Paschalska), czekają na powrót spóźnionego ojca. Ryszard (w tej roli Piotr Cyrwus) i jego żona Grażyna (Małgorzata Ostrowska-Królikowska) również przygotowują się do odwiedzin Marii. Para przeżywa trudne chwile po tym, jak badania wykazały, że nie mogą mieć dzieci.

Elżbieta (grana przez Barbarę Bursztynowicz), najstarsza córka Lubiczów, podczas dyżuru w aptece kłóci się z mężem, a pod wpływem stresu popełnia błąd. W trakcie uroczystej kolacji Maria ogłasza rodzinie, że zamierza przekazać aptekę Elżbiecie. Decyzja ta nie podoba się Pawłowi, który wątpi w umiejętności siostry. Twierdzi, że ta sobie nie poradzi. Spotkanie przerywa pojawienie się rozgorączkowanej Wiesi.

Reklama

Pani Elu, niech Pani ratuje! - powie Wiesia.

Co się stało? - odpowie Elżbieta.

Z Eryczkiem jest coraz gorzej. Dałam mu to lekarstwo, dostał jakichś wymiotów, teraz jeszcze te drgawki… Błagam, niech Pani ratuje - krzyknie przerażona Wiesia.

Wezwałaś pogotowie? - zapyta Ela.

Nie. Ja nie wiem, co ja mam robić - odpowie załamana.

Elżbieta woła Pawła. Po chwili widzimy, jak Paweł bada malca, a następnie mówi Elżbiecie i Wiesi, że trzeba go szybko zawieźć do szpitala. Paweł z Wiesią i Erykiem jadą do szpitala, a Ela w tym czasie sprawdza receptę, którą dała jej sąsiadka. Okazuje się, że złe samopoczucie chłopca wynika z błędu Eli, która dała Wiesi niewłaściwą dawkę lekarstwa dla jej dziecka.

Tu jest dawka 005, a ja wydałam 05. Ona podała to małemu - powie zapłakana Elżbieta do mamy.

Niedługo później wraca Paweł i mówi: Niestety, było już za późno.

Nie żyje? - zapyta Maria.

Chłopiec zmarł pół godziny po przywiezieniu do szpitala - odpowie Paweł.

Czy rzeczywiście błąd Eli był powodem śmierci chłopca? Czy Grażynka i Rysiek zdecydują się na metodę sztucznego zapłodnienia? Tego można dowiedzieć się z kolejnych odcinków "Klanu".