Nie chcąc ponoć, by publiczność kojarzyła go wyłącznie z rolą doktora Falkowicza, Michał Żebrowski podjął decyzję o odejściu z "Na dobre i na złe".

Reklama

Sam aktor zabrał głos w tej sprawie i ... kategorycznie zaprzeczył plotkom o rozstaniu z telenowelą:

Szanowni Pacjenci!
Z powodu fałszywych doniesień, jakobym zamierzał przestać operować w szpitalu w Leśnej Górze, śpieszę donieść, że niezwłocznie po premierze "Wujaszka Wani" 21 listopada w Teatrze 6.piętro, chwytam za skalpel i z satysfakcją wracam do ekipy, z którą zdążyłem się zżyć, na dobre i na złe.

Widzów "Na dobre i na złe", którzy darzą sympatią postać doktora Falkowicza z pewnością ucieszy ta wiadomość.