Jeden z najgłośniejszych konfliktów w świecie polskich seriali rozpoczął się od odważnego wywiadu, jego odtwórczyni głównej roli w "Szpilkach na Giewoncie", Magda Schejbal udzieliła kolorowej prasie po odejściu z serialu. Aktorka oskarżyła wówczas producentów o mobbing, który o mały włos nie zakończył się dla niej poronieniem.

Reklama

Reżyser Maciej Ślesicki, właściciel firmy producenckiej, która kręciła "Szpilki na Giewoncie" nie mógł pozostawić tak poważnych zarzutów bez odpowiedzi. Jego zdaniem, aktorka kłamała oskarżając produkcję o mobbing, a jej odejście z serialu było spowodowane tym, iż nie spełniono jej wygórowanych żądań finansowych.

Po kilku miesiącach słownych przepychanek oraz sądowej rozprawie, która zakończyła się odrzuceniem pierwszego pozwu Macieja Ślesickiego przeciwko aktorce, z powodu braków formalnych, Schejbal doszła do wniosku, że chce zakończyć konflikt i zaproponowała ugodę. Reżyser nie zamierza jednak odpuścić i jak zapowiedział na łamach "Super Expressu", już szykuje kolejny pozew przeciwko aktorce:

Tylko tak mogę dojść swoich praw. Ugody z nią nie zawrę! - zapowiada w wywiadzie Ślesicki.

Jak sądzicie, kto ma rację w tym sporze?