Wszystko zaczęło się od Małgorzaty Kożuchowskiej. Rok temu aktorka oświadczyła, że rezygnuje z pracy w serialu. Scenarzyści postanowili więc uśmiercić graną przez nią Hannę Mostowiak. Jej bohaterka miała wypadek samochodowy.

Kolejną osobą, która zdecydowała się odejść jest Małgorzata Pieńkowska. Grana przez nią Maria wkrótce zostanie wysłana do Norwegii, co może mieć wpływ na dalsze losy jej serialowego męża Artura, w którego wciela się Robert Moskwa. Scenarzyści poważnie zastanawiają się czy i on powinien opuścić Polskę.

Chęć rezygnacji z gry w serialu zgłosił także Kacper Kuszewski, który wciela się w postać Marka Mostowiaka, wdowca po Hance. Aktor zgłosił ponoć scenarzystom, że w ciągu roku muszą zakończyć wątek jego postaci.

Ale to nie koniec zmian. Jak udało się dowiedzieć Faktowi, Agnieszka Więdłocha, która w serialu gra żonę Rafała Mroczka, kilka tygodni temu złożyła wymówienie.

Agnieszka podjęła decyzję o odejściu, ponieważ w tej produkcji nie ma możliwości rozwijania swoich zdolności aktorskich. Poza tym dostała dużą rolę w serialu „Lekarze” oraz gra w teatrze w Łodzi – mówi Faktowi znajoma Więdłochy.

Wszystko wskazuje na to, że wkrótce większa część obsady ulegnie zmianie. Tylko czy wtedy ludzie będą równie chętnie oglądali "M jak miłość"?

>>>Czytaj także: Zobacz, jak Joanna Krupa bawiła się we Włoszech