Leszek Lichota szeroką popularność zyskał dzięki roli w serialu "Na Wspólnej", z którą już się pożegnał. Z powodzeniem zagrał w serialu "Wataha", dołączył do obsady "Skazanej", ostatnio głośno było o jego wyjątkowej kreacji w nowej wersji "Znachora".

Reklama

Leszek Lichota o cenzurze w kulturze

Aktor nie ma złudzeń, że jakiś rodzaj cenzury ze strony władz zawsze istniał, a to, że nasilił się w ostatnim czasie, również go nie zaskoczyło.

- Wydaje mi się, że zawsze będzie tarcie, zwłaszcza jeśli chodzi o władzę i kulturę, bo kultura jest troszeczkę krzywym zwierciadłem, w którym ta władza się przegląda. Tarcia będą zawsze i to jest naturalne. Kwestia tego, jak daleko to zajdzie – powiedział w rozmowie z serwisem Plejada. — Jeśli dojdzie za daleko, to już nie jest dobrze dla władzy, bo dla kultury będzie dobrze, ona sobie z tym poradzi. W czasach cenzury mieliśmy najlepsze kabarety, teatry, seriale i filmy, więc nic złego się nie stało. Widzowie czekali na te smaczki — dodał.

Leszek Lichota przyznał w rozmowie, że w sferach, w których on sam działa, nie zauważył nacisków.

- Być może nie robię rzeczy kontrowersyjnych i dlatego tak jest — stwierdził aktor.

Leszek Lichota nie pokazuje się w TVP

Leszek Lichota w mediach publicznych nie występuje, liczy za to na pozytywne zmiany, które w najbliższym czasie czekają Telewizję Polską. Co do artystów, którzy swoją twarzą firmowali dotąd TVP, aktor się nie wypowiada.

— Nie mam żadnego problemu, gdyż tam nie występuję. Nie dostałem nigdy żadnej propozycji, więc nie jest to mój problem. Wiem, że środowiskowo pojawiały się dyskusje na temat tego, czy brać udział, czy nie brać udziału. Czy już jesteśmy w tym stanie jak wtedy, gdy był stan wojenny. Moim zdaniem nie byliśmy nigdy w aż takim momencie i mam nadzieję, że nie będziemy — powiedział Lichota Plejadzie.

Aktor przyznał, że w tym momencie jest idealna okazja, by to wszystko zmienić, trzeba jedynie poczekać, "w jaką stronę to pójdzie".

- Mam nadzieję, że media publiczne zostaną publiczne, a nie zostaną zagarnięte przez kolejną władzę — podkreślił Leszek Lichota.