W poniedziałek exposé wygłosił w Sejmie Mateusz Morawiecki, który nie uzyskał wotum zaufania. Nowym premierem Polski został Donald Tusk. Wtorkowe posiedzenie jest równie emocjonujące jak to z 11 grudnia. Krążą też nieoficjalnie informacje o tym, że wkrótce u steru "Wiadomości" TVP stanie Paweł Płuska, reporter "Faktów" TVN. Monika Olejnik prosto z sejmowych obrad udała się na pokaz kolekcji Macieja Zienia. Tam odpowiedziała na kilka pytań dziennikarza Pudelek.pl, także tych, dotyczących obecnej sytuacji politycznej i medialnej.

Reklama

Monika Olejnik: Najważniejsze, że nastąpiła zmiana rządu

Dziś prowadziłam "Kropkę nad i" z Sejmu i moim gościem był Marcin Horała, który oczywiście bronił swojego szefa i tego, co powiedział, co jest dla mnie smutne, bo mógł to w inny sposób powiedzieć, ale jego sprawa. (...) Wielka szkoda [jeśli Płuska odejdzie - red.], zobaczymy, co będzie robił... Najważniejsze jest, że to media, organizacje pozarządowe i obywatelskie doprowadziły do tego, że nastąpiła zmiana rządu, że ludzie zobaczyli, co się dzieje naprawdę, a nie patrzyli tylko na szczujnię, która była w telewizji publicznej– oceniła.

Monika Olejnik: Pani Danuto, wypada przeprosić

Monika Olejnik wspomniała również o Danucie Holeckiej i procesie o zniesławienie, który wygrała z TVP. Kilka lat temu na antenie publicznego nadawcy sugerowano, że kamienica, w której mieszka Monika, była powiązana ze złodziejską prywatyzacją.

Ja cały czas czekam jeszcze, może pani Holecka, może się uda? Pani Danuto, czekam na przeprosiny, sąd wydał nakaz, macie mnie przeprosić. Pani Danuto, wypada, zróbcie to, bo chyba nie będę miała takiej satysfakcji, jak wasi następcy to zrobią - dodała, mówiąc na koniec, że "wszystko będzie dobrze".