Maja Bohosiewicz od 2018 roku jest żoną przedsiębiorcy Tomasza Kozłowskiego. Sądząc po obrazach pokazywanych w Sieci, można zakładać, że para całkiem dobrze się ze sobą dogaduje. Małżonkowie wspólnie wychowują dwoje dzieci, dużo podróżują, lubią podobnie spędzać wolny czas. W ich przypadku zdrada wydaje się bardzo odległym tematem, ale jeden z Instagramowych obserwatorów aktorki uznał, że może ona mieć coś ważnego do powiedzenia w tej kwestii i zapytał, co uznałaby za zdradę.

Reklama

Oto, co odpowiedziała: Wiecie, no, zdrada, to jest takie płynne…. Ciężko określić, co tak naprawdę jest zdradą, ale, no, gdyby na przykład odwrócił się na ulicy za inną kobietą, to… niech mu rękę obetnie przy samej dupie!

Wypowiedź oczywiście miała znamiona żarciku, ale - jak wiadomo - w takich tematach żarciki wiele mówią…

Spodziewalibyście, że Maja Bohosiewicz ma tak surowe podejście do tematu zdrady?