O tym, że Paulina Smaszcz nie poddaje się łatwo bez względu na okoliczności, można się przekonać, obserwując rozwój wydarzeń w związku z ujawnieniem przez nią nowego związku swojego byłego męża. Specjalistka ds. wizerunku, trenerka rozwoju osobistego i wykładowczyni właśnie udzieliła kolejnego wywiadu, w którym przekazała opinii publicznej nowe informacje na temat związku Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek.

Reklama

Otóż, jak twierdzi Paulina Smaszcz, prezenter zamierzał rozstać się z ukochaną, a przynajmniej taki komunikat przekazał bliskim.

- Mój były mąż okłamał swoich synów. Okłamał naszych przyjaciół i rodzinę, twierdząc, że z panią Katarzyną się nie spotyka. Że kończy ten związek, ponieważ jest to związek, który będzie szeroko komentowany, a pani Katarzyna wszystko pokazuje w social mediach i reklamuje wiele produktów - powiedziała Paulina Smaszcz w rozmowie z plotkiem.pl. - Maciek przekazał naszej rodzinie, że musi mieć czas na zakończenie tego związku, bo razem pracują. Musi mieć czas, żeby się z tego wycofać, bo to nie jest ta osoba. Prosił nas wszystkich, moich synów, moją rodzinę, żeby mu dać na to czas. Po czym wyjeżdża, okłamuje wszystkich, nikomu nic nie mówi - dodała.

Ten wątek nie był jedynym, jaki Paulina poruszyła w rozmowie. Po raz kolejny Smaszcz oskarżyła byłego męża o działanie na niekorzyść ich wspólnych dzieci, o zostawienie jej w chorobie i o liczne kłamstwa oraz o kreowanie swojego fałszywego wizerunku.

Smaszcz skomentowała też sposób, w jaki media relacjonują całą sprawę. Jej zdaniem dziennikarze skupiają się na niewłaściwych osobach w tej historii. Paulina uważa, że wreszcie ktoś powinien uważnie przyjrzeć się jej byłemu mężowi, a nie jej, ani Katarzynie Cichopek. To zachowania Macieja należy jej zdaniem wziąć pod lupę i starannie opisać.

Reklama

Paulina Smaszcz po raz kolejny nawiązała też do swojego konfliktu z Izabelą Janachowską - powiedziała, że miała pełne prawo bronić się przed jej atakami i nie zamierza wycofywać się ze swoich słów, bo zna prawdę o życiu tancerki, zanim ta związała się z milionerem.

Reklama

W rozmowie nie zabrakło też komentarza dotyczącego słów Macieja Kurzajewskiego wypowiedzianych podczas gali z okazji 70-lecia TVP. Prezenter powiedział wtedy, że już ponad 20 lat temu zachwycał się Katarzyną Cichopek.

- Ich wywiad w trakcie gali to była żenada. Tak, powiedział, że zachwycał się nią, gdy miała 18 lat. Szkoda, że wtedy był ze mną w związku i mieliśmy pierwszego syna - powiedziała Smaszcz i dodała jeszcze, że jej były mąż zabrnął w kłamstwach tak daleko, że nawet synom całe życie mówił, iż ma inne wykształcenie niż w rzeczywistości. Chwalił się ukończeniem prawa, a to nieprawda.

- Jako para (Katarzyna i Maciej - przyp. red.) już tak kłamią, że osiągnęli szczyt - podsumowała Paulina.

Czekacie na dalsze odsłony tego "spektaklu"...?