Jestem dzieckiem - mam chyba siedem, może osiem lat, za oknem słyszę donośne „szukam” - moi rówieśnicy bawią się w chowanego.
Zaraz pewnie do nich dołączę,
ale tymczasem siedzę w wannie trzęsąc się ze strachu a w powietrzu czuć jeszcze zapach smarów samochodowych, farb, alkoholu, papierosów i potu... Jestem dzieckiem, mam siedem lat, siedzę nagi w wannie a widząc krew ociekającą pomiędzy obolałymi pośladkami boję się jeszcze bardziej.
Płacząc z bólu po cichu zmywam z siebie to czego nie zmyję do końca życia - ale jeszcze tego nie wiem, bo mam zaledwie siedem lat.
Byłem dzieckiem a siedząc w wannie zmywałem z siebie zapach pedofila który zgasił moje dzieciństwo tak, jak gasi się niedopałek o asfalt.
Zastanawiasz się kim był?
Nie miał twarzy potwora...
Przyjaciel rodziny, podrywacz kobiet, co niedzielę chodził do kościoła a w drodze powrotnej często nas odwiedzał...
Przetrwałem
. - napisał na swoim Instagramie Qczaj






Reklama

W dalszej części swojego posta trener wyznał, że w późniejszych etapach swojego życia był prześladowany przez rówieśników z powodu swojej odmiennej orientacji seksualnej

W komentarzach pod postem Qczaja pojawiło się wiele słów wsparcia, również od jego znajomych ze świata show biznesu. Sprawę skomentowała także Paulina Młynarska.

Dziennikarka na swoim Facebooku zwróciła uwagę, że takie historie, jak ta opisana przez trenera dzieją się w całym kraju, a dopóki będziemy pozwalali na mowę nienawiści i brak tolerancji wobec mniejszości seksualnych, sprawcy molestowania i prześladować będą czuli się bezpiecznie:

Quczaj. Jeden z najmilszych ludzi na planecie Ziemia. I najweselszych. Podzielił się tym co najsmutniejsze. Wstrząsające. Ale dzięki temu inne ofiary mogą zobaczyć, że da się żyć po czymś tak potwornym. Choć jest to życie pęknięte i tego naprawić się nie da. Kocham Cię! Dziękuję! Dajesz siłę! ❤️🙏 Drogie osoby komentujące. Tu nie wystarczy napisać, że Wam przykro. Tu trzeba w waszych środowiskach zajmować stanowisko. Głośno wspierać prześladowanych. Przestać udawać, że to gdzieś daleko i nas nie dotyczy. Jak to możliwe, że mieszkańcy faszystowskich „stref wolnych od LGBT” na to pozwalają? Jak to możliwe, że hejtuje się tych co walczą w obronie skrzywdzonych, a krzywdziciele mogą się czuć bezpiecznie. Jak to możliwe? Co z tym robimy? To są do nas wszystkich pytania.

Reklama

Paulina Młynarska problem dyskryminacji osób LGBT zna z własnego doświadczenia, bowiem jej córka jest lesbijką. Alicja kilka miesięcy temu wzięła ślub z partnerką, którą jej mama nazywa swoją "zięcią".