"Miejsce kobiety jest w kuchni" - czytamy na banerze, z którego uśmiecha się do nas Lara Gessler. Kampania reklamowa producenta drzwi, w której wykorzystano hasło podtrzymujące szkodliwy i krzywdzący kobiety stereotyp wywołało prawdziwe oburzenie w środowiskach feministycznych. Dodatkowo zaskakującym jest, że wspiera jest Lara, będąca współwłaścicielką dwóch warszawskich restauracji i aktywną w mediach społecznościowych celebrytką, która związała swoje życie zawodowe z kuchnią dlatego, że tak chciała, a nie dlatego, że taki model życia jej narzucono.

Reklama

W spocie wyprodukowanym w ramach kampanii Gessler tłumaczy rzekomo szerszy kontekst tego hasła:

To jest wyniesienie tej roli na inny poziom. Jeśli umiesz gotować, masz dużo więcej władzy niż zasiadanie przy niejednym stole negocjacyjnym

Oprócz Lary Gessler na udział w kontrowersyjnej kampanii zgodził się dziennikarka Gabi Drzewiecka, która głosi hasło "Kobiety tylko gadają i gadają" oraz Magdalena Różczka mówiąca "Kobiety są przewrażliwione na punkcie dzieci"

Pomysł na reklamę, która wzmacnia szkodliwe dla kobiet stereotypy wywołał lawinę negatywnych komentarzy. Głos w dyskusji na ten temat zabrała także Paulina Młynarska. Dziennikarka znana z feministycznych przekonań i wspierania walki o prawa kobiet w przestrzeni publicznej negatywnie oceniła kampanię z udziałem Lary Gessler, ale więcej żalu miała do kobiet, które próbują bagatelizować ten problem:

Wkurzyłam się maksymalnie. Na Was kobiety. Na część z Was. Bowiem w związku z durną reklamą, w której znane babki bawią się z publicznością w żarciki pod hasłem "Miejsce kobiety jest w kuchni" i w związku z tekstami na temat filmu i książki "365 dni" mam u siebie na FB kolejne dyskusje, w których jak niepodległości bronicie pogardy i krzywdy WAM WYRZĄDZANEJ. Wyśmiewacie zaangażowanie w piętnowanie zachowań i stereotypów, które WAS KRZYWDZĄ. Co jest z Wami nie tak? - pyta Młynarska.

W dalszej części swojego posta dziennikarka wytyka kobietom lekceważącym ten problem brak poszanowania wysiłku i poświęcenia, jaki w walkę o prawa kobiet pierwsze feministki:

Dajecie przy tym koncertowy popis niewiedzy na temat ruchu, który od 100 lat ( zaledwie) WAM UTOROWAŁ DROGĘ DO SZKOŁY I URNY WYBORCZEJ.
Te dyskusje, o filmie romantyzującym gwałt, albo o idiotycznej, szkodliwej treści reklamowej, są super potrzebne, bo wpływają na to jak w przyszłości będzie przedstawiana kobieta w mediach i reklamie. A to modeluje konkretne zachowania, które mają bezpośredni wpływ na los konkretnych ludzi. Konkretnie: na to to czy spotka ich/je krzywda czy nie. Tymi ludźmi możecie być Wy! Tak trudno to zrozumieć?
Piszecie: „ Pani Paulino, po co te nerwy, ja tam wolę dystans i uśmiech, jestem spełniona jako kobieta”. Super!
Zapewne te wczesne feministki, dając się bić i zabijać, zamykać siłą w szpitalach psychiatrycznych, w więzieniach, lżyć, wyśmiewać, pozbawiać praw do opieki nad dziećmi, wszytko po to, żebyście dziś mogły „ się spełniać”, też powinny mieć przez cały czas swojej działalności uroczy i pełen dystansu uśmiech na ustach. Też byście im to poradziły?
Poczytajcie sobie o cenie jaką zapłaciły kobiety, którym zawdzięczacie to, że nie jesteśmy już ( przynajmniej w części) traktowane jak gadający żywy inwentarz. I jaką cenę obecne działaczki na rzecz praw kobiet płacą nadal i jeszcze długo będą płaciły, zanim krzywda kobiet( i innych marginalizowanych grup) przestanie być jak powietrze, którym oddychamy.
Wyobrażacie sobie, że będący przy zdrowych zmysłach, umiejący czytać i pisać czarnoskóry mieszkaniec USA nie wie kim był Martin Luther King?
Tak widzę część z Was, niestety.
#metoo