Wszystko zaczęło się od tego, że korzystając z modnej w ostatnich dniach aplikacji postarzającej zdjęcia, Joanna Koroniewska wrzuciła serię fotek, na których stoi obok swojego męża, któremu aplikacja dodała 30 lat. Swój dowcip aktorka opatrzyła takim komentarzem:

Przy Tobie ZAWSZE czuję się młodo i tak kobieco. Wiem, że czasami, żeby nie powiedzieć ZAWSZE, nie umiesz się pogodzić ze swoim wiekiem. Mam nadzieję, że TA SWOISTA terapia Ci w tym pomoże... W głębi serca wiem, że to takie piękne uczucie kiedy możesz drugiej stronie pokazać, że o niej myślisz i że niemal z drugą osobą współodczuwasz. 🤫🤭No cóż, tyle ostatnio w moich tekstach było o empatii. Czasami, ale tylko czasami nie sposób mi się oprzeć i po prostu złośliwą być muszę.😂😂😂A że Ty wciąż tyle prawisz o MOIM wieku- No cóż , patrząc na załączonym obrazku gołym okiem widać kto gorzej na tym wyszedł. 😂😂

Maciej Dowbor nie pozostał żonie dłużny. Prezenter zrewanżował się jej podobnymi zdjęciami, których to Koroniewska została postarzona i wypomniał małżonce, że jest od niego starsza o kilka miesięcy:

Po pierwsze to JA jestem wyraźnie młodszy od mojej małżonki, czego dowodem jest powyższe zdjęcie ( no filter oczywiście😂😂). Ten bezsprzeczny fakt nie umknął uwadze tabloidów, które zawsze rzetelnie podkreślają Joanna (41), Maciej (40). Po trzecie statystycznie to mężczyzna jest starszy w związku. Więc moje poślubienie starszej kobiety należy rozpatrywać w kategoriach poświęcenia, aktu najwyższego humanitaryzmu, a nawet samarytanizmu, wszak podjąłem się opieki nad starszą Panią. A czy w społeczeństwie jakaś grupa zawodowa cieszy się większym szacunkiem niż pielęgniarz geriatryczny?! Veni Vidi Vici

Koroniewska odwdzięczyła się ukochanemu nazywając go dzieckiem:

Maćku. Po Twoim ostatnim poście normalnie nie mogę się pozbierać. O tym, że jestem SIEDEM miesięcy starsza od Ciebie słyszę conajmniej dwa razy w ciągu dnia. Gazety to potwierdziły bo WIELOKROTNIE Ty to podkreślasz. Cóż za skrupulatność. Szkoda, że tak nie masz w INNYCH WAŻNYCH dziedzinach życia. Np. Zapamiętanie kiedy MAM urodziny, imieniny, o ważnych rocznicach, datach występów dzieci, wizyt lekarskich już nawet nie wspomnę. No cóż, nasz WYGLĄD I STAN zależy tylko i wyłącznie do naszego użytkowania. W związku z tym puenta nasuwa się sama. Mam w domu trzecie dziecko. Nie mam czasu na kremiki, liftingi, sen. A najstarsze dziecko jak wiadomo ZAWSZE zazdrosne o wszystko i najbardziej wymagające- „ja chcę coś słodkiego a potem MUSZĘ NA LOWEL”.