W mediach społecznościowych Anny Wendzikowskiej jak zwykle aż roi się od bajkowych zdjęć z wakacji. Tym razem dziennikarka wypoczywa na Bahamach, publikując wiele zdjęć w kostiumie kąpielowym.

Reklama

W komentarzach oprócz zachwytów, pojawiają się jednak głosy krytyki mówiące o tym, że Wendzikowska jest zbyt szczupła jak na kobietę, która całkiem niedawno urodziła dziecko.

Anna postanowiła odpowiedzieć krytykom i zapewniła, że nie jest chora na anoreksję:

dziękuję za wszystkie komentarze o tym, że nie mam kobiecych kształtów, jestem szkieletem i wyglądam ohydnie.. jako że nie mam wstydu, to prezentuję Wam całą swoją ohydną, szkieletowatą chudość tym razem od tylu 🤣 i tak delikatnie chciałabym zauważyć: jak ktoś gruby to źle, jak chudy to źle, jak kobieta gruba po ciąży to zaniedbana, jak szybko wraca do formy to lansuje nierealistyczne wzorce... litości!!! Trochę więcej zrozumienia i tolerancji. Trochę więcej życzliwości #girlpower Niech każdy będzie sobą i wraca do formy w swoim tempie. Czy naprawdę kogoś to osobiście dotyka, czy jestem gruba czy chuda? Czy realnie wpływam tym na czyjeś życie?? Chill! PS. Ważę 54-55 kg i naprawdę nie mam anoreksji. Nie trzeba się o mnie obawiać 🤣🤷🏻‍♀️