W swoim najnowszym wpisie na Instagramie Kinga Rusin po raz kolejny zachęca fanów do dbania o środowisko. Zdaniem dziennikarki bowiem, nawet małe kroki w tym kierunku mogą wiele zmienić:

Reklama

Na Ziemi jest już grubo pond 7 miliardów ludzi i jeśli każdy z nas zrobi mały eko krok to razem to będzie siedmiomilowy skok!

Aby dać dobry przykład, Kinga zdradziła, co sama robi, by zadbać o środowisko:

- nie jem mięsa. Produkcja mięsa (wylesianie pod pastwiska i uprawę pasz, woda, procesy trawienne zwierząt rzeźnych, ubojnie) jest odpowiedzialna za 18% wszystkich gazów cieplarnianych - to więcej niż cały transport,

- często jeżdżę rowerem,

- mam samochód hybrydowy - przynajmniej po mieście poruszam się bezemisyjnie, chociaż nie mogę zapominać, że prąd w Polsce jest z węgla… Staram się jeździć samochodem jak najmniej,
- unikam kupowania ubrań z materiałów syntetycznych, kupuję rzeczy dobrej jakości, wymieniam się, oddaję - nie wyrzucam,
- segreguję śmieci,
- wyłączam zbędne światło (mam w zasadzie oświetlenie wyłącznie ledowe),
- wyciągam z kontaktu ładowarki, których nie używam,
- kiedy wyjeżdżam nie zostawiam urządzeń na „stand by”,
- biorę szybki prysznic zamiast kąpieli,
- staram się chodzić po schodach zamiast jeździć windą,
- piję wodę z kranu,
- mam własne lniane siatki na zakupy i metalową butelkę na napoje.