Doda miała wystąpić 19 maja z orkiestrą symfoniczną na warszawskim Torwarze. Wcześniejszy termin koncertu piosenkarki został przełożony ze względu na chorobę jej taty. Okazało się, że tego dnia zaplanowany koncert ma Piasek. Jak daje "Fakt", kiedy muzyk dowiedział się, że ma występować tego samego dnia, co Doda, zagroził odwołaniem swojego koncertu.

Menadżerka Piaska nie chciała ponoć komentować tych doniesień, zrobiła to zaś Doda. Na swoim Instagramie odniosła się do informacji "Faktu":

Koncerty byłyby autonomiczne i nikt by sobie nie przeszkadzał. Fajnie pomoc drugiemu artyście kiedy wiesz, że z przyczyn rodzinnych to jego jedyna opcja...ale najwidoczniej nie w tym przypadku. chciałabym żeby jego fani poznali prawdziwy powód. (...) Niestety tak się wspieramy w naszym piekiełku show-biznesowym. Mam nadzieje ze niedzielny koncert wszystko Wam zrekompensuje.

Zdaniem tabloidu, niechęć Piaska wobec Dody podsycił jej były chłopak, Nergal. Darski przyjaźni się ponoć z Piasecznym, przez co ten ma na temat Dody niezbyt pochlebne zdanie.