Kiedy na swoim Instagramie Doda opublikowała zdjęcie w seksownym gorsecie, fanki zasypały ją pytaniami o to, jak dba o swoją figurę. Gwiazda postanowiła więc opowiedzieć im, na co powinny zwrócić szczególną uwagę:

Nic z nieba nie spada. Ćwiczcie nawet trochę. Przestańcie chlać na umór na imprezach, co tydzień. Spuchnięte, zmarszczone, niedospane. To wszystko zapuka do waszych drzwi po trzydziestce.

Doda twierdzi, że najważniejsza jest dieta, że sama jak ognia unika niezdrowego jedzenia:

Ja nie ćwiczę tak, jak kiedyś ćwiczyłam, od dwóch lat. Ruszam się trochę, ale to nie jest takie ruszanie, które powinno zagościć na stałe w moim życiu. Ale dieta jest obecna cały czas w moim życiu i nie nazywam tego dietą, to jest lifestylem. Nienawidzę fastfoodów, nie znoszę śmieciowego żarcia

Piosenkarka podzieliła się także mądrością swojej babci:

Powiem wam więcej. Tak, jak mówiła to mojej świętej pamięci babcia, że dobrze zakonserwowanej czterdziestolatki nie odróżnisz od 20-latki. Więc jeszcze przez 10 lat będziecie pytały mnie o to samo.