W rozmowie z tygodnikiem "Na Żywo" Dorota Wellman przyznaje, że jej małżeństwo nie jest sielanką, ale wzajemna sympatia sprawia, że łatwiej przetrwać razem trudne momenty:

Reklama

Nasze życie nie jest kolorowe. Bywały w nim kryzysy i kłopoty finansowe. Nieraz się mijamy, ale to nie są powody, żeby powiedzieć sobie do widzenia. Bardzo ufam mężowi. Poza miłością i małżeństwem łączy nas wielka przyjaźń. Po prostu się lubimy - to jest podstawa.

Dziennikarka dodała także, że choć często kłóci się z mężem, zawsze starają się na bieżąco wyjaśniać wzajemne nieporozumienia:

Nie jesteśmy z mężem parą idealną. Kłócimy się głośno, ostro wymieniamy poglądy. Nie mamy cichych dni. Jak jest coś nie tak, to staramy się wszystko naprawić.

Takiego stażu pozostaje Dorocie Wellman i jej mężowi gorąco pogratulować.