Zaledwie 6 i po porodzie Wendzikowska zjawiła się w studio "Dzień Dobry TVN", by opowiadać o filmowych nowościach. Tak błyskawiczny powrót do pracy, tłumaczyła miłością do niej i znakomitym samopoczuciem.

Teraz zaś dziennikarka postanowiła pochwalić się nienaganną figurą. Wyrzucając zdjęcie w zaawansowanej ciąży zrobione w sierpniu, oraz aktualną fotkę zrobioną w listopadzie, na której Anna pozuje dokładnie w tym samym stroju, ale zamiast ciążowego brzucha, ma na ręku swoją niedawno urodzoną córeczkę.

Wiele fanek Wendzikowskiej skrytykowało ją za publikowanie takiego zdjęcia. Internautkom nie spodobało się zarówno to, w jaki sposób Ania trzyma dziecko, jak i to, że lansuje niezdrowe standardy pokazując zupełnie płaski brzuch zaledwie kilkanaście dni po porodzie:

Trzymanie noworodka w tak bardzo niekorzystnej, niekomfortowej dla niego pozycji tylko po to, aby zrobić kolejne foto na insta.... Nie wszystko i ponad wszystko nie jest "na sprzedaż" W nosie mam czy ktoś mi zarzuci hejt, czy co tam jeszcze 😒 Zdrowy rozsądek i świadomość niestety z tego zdjęcia nie wynikają😕 Pomimo wszystko życzę mnóstwo zdrowia i jak najmniej nieprzespanych nocy.

Widać, że ledwo co to dziecko trzymasz, ale najważniejsze, żeby udało się pokazać figurę, to się liczy najbardziej, nie? Jakie to żałosne...

Jakoś tak nienaturalnie trzymasz dziecko. Telefon w jednej ręce, dziecko w drugiej i poza do zdjęcia. To żaden hejt, ale niekorzystnie to wygląda.

Myślałam, że trzyma Pani jakiegoś misia, a to dziecko. Trochę to wygląda dziwnie.

Moda na prześciganie się w powrocie do formy po porodzie jest totalną próżnością, a przede wszystkim hipokryzją. Pokazywanie niby przez przypadek płaskiego brzucha i idealnej figury, serio? Smuteczek